wtorek, 22 września 2009

Nieodparta pokusa...

.. by zatańczyć. Co za dzień. Ciągle chodzą za mną piękne, melodyjne rytmy prosto z Kuby. Ogarnęła mnie dziwna chęć na to by pląsać po parkiecie tańcząc hiszpańskie Bolero kiedy w tle leci El beso del final..

Miło się tak rozmarzyć..

... czas wracać do pracy..

Koniec bajki..

..Oigo una voz que se onde en mi
Que me vuelve a repetir
Lo que no quiero oir...

1 komentarz: