.. by zatańczyć. Co za dzień. Ciągle chodzą za mną piękne, melodyjne rytmy prosto z Kuby. Ogarnęła mnie dziwna chęć na to by pląsać po parkiecie tańcząc hiszpańskie Bolero kiedy w tle leci El beso del final..
Miło się tak rozmarzyć..
... czas wracać do pracy..
Koniec bajki..
..Oigo una voz que se onde en mi
Que me vuelve a repetir
Lo que no quiero oir...
A moze by tak brejkdensa, co?
OdpowiedzUsuńRosnij blogu, rośnij ;p