Pomimo ostatnich burzliwych dni, wszystko się ułożyło. Nie mogę się nadziwić, że jeden człowiek potrafi drugiego zrozumieć bez słów i do tego na tak dużą odległość.
Spotkanie dwóch spojrzeń i wszystko jasne. Nagłe olśnienie, przyjacielski gest i niewerbalne wyznanie uczuć....
Geez jak tu się słodko zrobiło... aż sama siebie nie poznaje.
Wiem jedno. Bez tej drugiej osoby nie potrafię wytrzymać nawet tygodnia. Sprawdzone ale nieprzyjemne.
Czas się trochę pouczyć bo ostatni tydzień należał do strasznie leniwych.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz